sobota, 6 września 2014

Kosmetyki KIKO - recenzja pomadki

Cześć :)

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pomadek KIKO - niewiele o tej firmie słyszy się na polskich blogach, z pewnością dlatego, że nie ma ona w Polsce stałej dystrybucji. 

Produkty KIKO pochodzą z Włoch - swoje korzenie mają w przepięknym Mediolanie. We Włoszech w centrum każdego większego miasta znajdziecie po kilka sklepów KiKO - wielu porównuje je z polskim Inglotem lub tańszą wersją MAC. 

Będąc na wakacjach wiedziałam, że bez kosmetycznych pamiątek się nie obejdzie - początkowo nastawiałam się na pomadkę MAC ale zajrzawszy do KIKO, wypróbowaniu ich kosmetyków i przede wszystkim zobaczeniu cen - stwierdziłam, że wolę kilka kosmetyków KIKO niż jedną pomadkę MACA, która cenowo nie odbiegała od tych, które mogę znaleźć w moim mieście.

Zdecydowałam się na KIKO kolorek 513. Oto ona:)





Minusy:
-słaba dostępność
-lekko przesusza usta

Plusy:
-cena
-sprawia wrażenie że zęby są bielsze
-długo się utrzymuje (nawet po jedzeniu pigment zostaje jeszcze przez jakiś czas)
-rewelacyjna pigmentacja
-olbrzymia baza kolorów - z pewnością znajdziecie w niej odpowiedniki MACowskie




Inne produkty na jakie się skusiłam to sławetne lakiery (choć moja opinia o nich odmienna...), błyszczyk oraz czekoladowy bronzer  :)

Miałyście coś z KIKO? Jakie są Wasze opinie o tych kosmetykach?