poniedziałek, 1 września 2014

Szósta rano, pierwszy raz i InvisiBobble

Dziewczyny!!!

Wita Was kolejna: włosomaniaczka, urodomaniaczka, kosmetykomaniaczka i niestety (lub stety) zakupoholiczka :D

Zakładam bloga dzisiaj, zakładam bloga niespodziewanie (choć z zamiarem noszę się od kilku lat), zakładam go o 6 rano w poniedziałek - bo poczułam, że albo teraz albo nigdy! Zakładam bloga bo skończyłam studia i wreszcie więcej czasu, zakładam, bo za oknem dudni deszcz aż szyby się trzęsą, bo idzie jesień i długie wieczory, bo bardzo, bardzo kocham pisać :)

Obudzona z dziwnym dreszczykiem emocji - pomyślałam: nie teraz to nigdy! Wstałam - jeszcze w piżamach i zastanawiając się nad pierwszym wpisem omiotłam wzrokiem mój maleńki pokój i wybór pierwszej recenzji padł na IvisiBobble - zbawienne gumki do włosów dzięki którym choć trochę moich kłaczków pozostało grzecznie na łepetynie.

Cena: około 12-15 zł/ 3 gumki (można też pojedynczo wtedy ok. 5 zł gumka)
Dostępność: zestaw trzech gumek zakupiłam przy okazji zakupu nowego TT na www.mintishop.pl (doszły na drugi dzień! to najszybsza drogeria internetowa jaką znam:p)
Plusy:
-stosunkowo tanie
-nie wyrywają włosów, nie plączą włosów,
-genialnie trzymają zarówno grube jak i cienkie włosy (przetestowałam na wszystkich możliwych kobietach z otoczenia)
-długowieczne - tzn nie rozciągają się (jak zwykłe gumki), po zdjęciu z włosów wracają do swojej postaci
-duża gama kolorystyczna

Minusy:
-dostępne jedynie przez Internet (chyba że o czymś nie wiem/?)
- nie do końca podoba mi się efekt jak wyglądają na włosach - dużo osób pyta mnie co mam na głowie... :D
-kwestia koloru - niby dużo, jednak ja uwielbiam gumki w kolorze włosów, nierzucające się w oczy - a ciężko
dobrać do ciemnego blondu koloru gumek.

zdjęcie pochodzi z: estyl.pl

Na dzisiaj tyle!!! :)
Miłego tygodnia! mykam do pracy:D